Upał w dalszym ciągu daje nam wszystkim w kość. Dzisiaj wyszłam na zewnątrz około 13 tylko na parę minut pomóc Florze posegregować śmieci. Wróciłam cała zgrzana. Aż mi się w głowie kręciło!
W ciągu dnia chętnie wyszłabym na spacer, do parku czy poszła do sklepu ale się nie da! Trzeba czekać aż zajdzie słońce. Włochy...
Wczoraj zaczęłam wyszukiwać oferty pracy i wysyłać CV. Na początku skrupulatnie wybierając co lepsze, potem już jak leciało, wszystko co w miarę odpowiadało moim wymogom. Niestety nie byłam zbyt dobrej myśli.
Dzisiaj, po powrocie z pracy Flora powiedziała mi, że zadzwoniła do swojej przyjaciółki (udało mi się ją poznać w zeszły weekend), która opiekuje się dziećmi w Mediolanie. Rafaella, bo tak ma na imię, zaproponowała, że mogę przyjść pomóc jej z dziećmi. Coś w rodzaju bezpłatnej praktyki. Najczęściej odbiera ona dzieci ze szkoły/przedszkola i bawi się z nimi w parku. Wydaje mi się, ze to całkiem dobry pomysł. Po pierwsze- zobaczyłabym jak to wygląda, po drugie inne mamy w parku mogłyby mnie zobaczyć i może akurat bym się im spodobała albo została polecona, po trzecie całkiem możliwe, że Rafaella będzie zmuszona zostawić parę dzieciaków więc może byłaby to możliwość do przejęcia ich. Zobaczymy.
Dosłownie parę minut temu dostałam też odpowiedź na mój list od jednej z mam. Kobieta mieszka dość blisko nas, na wschodzie Mediolanu i ma 3 letnią córeczkę. Dziewczynka chodzi do przedszkola, więc potrzebuje jedynie kogoś, kto mógłby ją odebrać i przez ok 3 godziny pobawić się z nią w parku, gdy pogoda na to pozwala, lub w domu. W przyszłym tygodniu mamy się spotkać i porozmawiać. Myślę, że to całkiem dobry początek. Oczywiście 3 godziny pracy dziennie to prawie żadna praca, ale dobre i to. Poczekamy zobaczymy. Oby ktoś jeszcze mi odpisał :)
A dopo!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz